Da Bóg kiedyś zasiąść w Polsce wolnej, Od żyta złotej, od lasów szumiącej, Da Bóg, a przyjdzie dzień nieustający, Dla srebrnych pługów udręki mozolnej. Jeszcze oddźwiękną kamienie na młoty, I z twardym ziemią pogada lemieszem I z wszystkich jeszcze kamieni wykrzeszem Iskier snop złoty Więc gdy wiosennym oglądam wieczorem W mgły otuloną zagonów szarzyznę, Ktoś w moim sercu wykuwa toporem Moją Ojczyznę.
0 Komentarze