1. Czasami, gdy mam chandrę i jestem sam, |h fis G D
Kieruję wzrok za okno, wysoko tam, |h fis G A D
Gdzie nad dachami domów i w noc, i dniem, |fis h E7 A
Nadpływa kołysząca, marzeniem, snem. |G D G A D
Ref. I ona taka w tej białej sukience, |D A
Jak piękny ptak, który zapiera w piersi dech. |D G D
Chwyciłem mocno jej obie ręce, |A D G
Oczarowany, zasłuchany w słodki śmiech. |D A
I cała w żaglach, jak w białej sukience, |D A
Jak piękny ptak, który zapiera w piersi dech. |D G D
Chwyciłem mocno ster w obie ręce, |A D G
I żeglowałem zasłuchany w fali śpiew. |D A D
2. Wspomnienia przemijają, a w sercu żal,
Wciąż w łajbę się przemienia dziewczęcy czar.
Jeżeli mi nie wierzysz, to gnaj co tchu,
Tam z kei możesz ujrzeć coś z mego snu.
Ref. I ona taka...
3. Nie wiem, czy jeszcze kiedyś zobaczę ją,
Czy tylko w moich myślach jej oczy lśnią?
Gdy pochylona, ostro do wiatru szła,
Znowu się przeplatają obrazy dwa.
Ref. I ona taka...
0 Komentarze