Karol Skolasiński

Spotkanie dwóch światów

Witaj, o piękna Pani na pomorskim grodzie,
Przybyłem ciebie widzieć o słońca zachodzie.

Jak niebianin śliczny wyszedłem z komnaty,
Nogi w postoły opiąłem, dostojne wdziałem szaty.

Wskoczyłem tedy na ten rydwan zaprzężny,
A silnik, już gotów, wydał ryk potężny.

Schwyciłem pewnie lejce w me dłonie,
Wtem puściły się lotem mechaniczne konie.

I oto jestem, wychodząc ci na spotkanie,
A jak ma być, niech będzie, więc niech się stanie.

O córo Mazowsza, Tobie w pas się kłaniam,
A te podarunki w Twoje dłonie składam!

Prześlij komentarz

0 Komentarze