Karol Skolasiński

Światy

Żalu przelałem wyraźne kontury,
By obserwować jego bezwzględną moc.
Smutku zagrałem dźwięk pierwszy i wtóry,
I tak stworzyłem mój świat ponury.

Po drugiej stronie farbami wiosny,
Malować Dobry mi zaczął już dzień.
Nie mówił też nic, choć byłem żałosny,
I tak dał mi poznać swój świat radosny.

A ja nie chciałem zostawić wspomnienia,
Zdążyłem polubić ropnisty stan.
Przyrzekłem uśmiechu nie rzucić już cienia,
I tak stworzyłem mój świat cierpienia.

Gdy wskazał mi wtedy ludzi wyraźnie,
Granice dawno przekroczył już,
Mojego rozumu i wyobraźni,
I tak dał mi poznać swój świat przyjaźni.

Co stworzył Dobry - zdołałem wypaczyć,
Wyniszczyć do granic - by życie dać złu.
Uparcie od nowa więc głośno majaczy,
I tak stworzyłem mój świat rozpaczy.

Niespodziewanie od siebie oddzielił,
Gorzkości zmieszane z wartością dni.
Swe obietnice stukrotnie powielił,
I tak dał mi poznać swój świat nadziei.

Zechciałem docenić gniewu korzyści,
Pokłady furii odpalić był czas.
Uważnie patrzyłem na wściekły ich wyścig,
I tak stworzyłem mój świat nienawiści.

Od wieków nie byłem w dobrym nastroju,
Na moje życzenie szanował ten stan.
Swą łaskę okazał mi w całym przekroju,
I tak dał mi poznać swój świat spokoju.

Zapadłem się w grząskim gruncie bez racji,
Myśląc, że jestem mądrzejszy niż On.
Nie mogłem też wysiąść na śmierci mej stacji,
I tak stworzyłem mój świat frustracji.

Prześlij komentarz

0 Komentarze